blog dr Agaty Stanisz z IEiAK UAM. blog na licencji creative commons.
Creative Commons License

Blog > Komentarze do wpisu
Międzykulturowe uniwersalia w badaniach nad emocjami (2)

Catherine Lutz, Geoffrey M. White, Antropologia emocji, Ann. Rev. Anthrop.1986: 405-436.

(dość swobodne tłumaczenie: agata stanisz)

PERSPEKTYWY PSYCHODYNAMICZNA I PSYCHIATRYCZNA

Psychologiczne podejście do emocji w różnych kulturach porusza się w ramach dwóch dyscyplin: antropologii (tradycyjne, kultura i osobowość) oraz psychologii/psychiatrii. Te pola, różniące się celami i metodami, dzielą ze sobą ważne założenie o psychicznej jedności ludzkiego doświadczenia emocjonalnego (np. złość/wrogość, strach/obawa, smutek/depresja). Podczas gdy antropolog może uważać emocjonalną jedność za powracający dylemat psychospołecznego doświadczenia przywiązania i straty, konfliktu i agresji, tak psycholog znajdzie je w psychobiologii lub sytuacjach bodźcowych. W obu przypadkach, rezultat ma charakter dwuwarstwowy 9wcześniej wspomniana teoria, w której uniwersalne emocje ulokowane są na niższym poziomie afektualnym). Tak jak Freudowski pierwotny i wtórny proces myślenia, uniwersalne aspekty emocji są na różne sposoby: kształtowane, filtrowane, kanalizowane, zniekształcane, zamaskowywane przez kulturowe formy, filtry, soczewki, reguły okazywania, mechanizmy obrony. W tej zgeneralizowanej perspektywie, formy kulturowe oraz instytucje są analizowane w terminach ich funkcjonowania. Problemy pojawiające się w psychoanalitycznej antropologii to dopasowanie pomiędzy emocjonalnym życiem jednostek a kształtem kulturowych instytucji, które regulują i przekształcają indywidualne doświadczenie. Aktualne prace na tym polu badawczym rezygnują z podejścia czysto pozytywistycznego, aby wyjaśnić kulturowe formy w terminach emocjonalnej funkcji, a przejmują podejście bardziej heurystyczne, które koncentruje się na znaczeniach emocji.

Antropologiczna subdyscyplina, która najmocniej koncentruje się na relacji pomiędzy emocjami a kulturą nie traktuje emocji jako przedmiotów badań samych w sobie. Teorie kultury i osobowości generalnie przyjmują, że emocje są podstawami dla konstruktów motywacyjnych tj. Potrzeby, życzenia, preferencje i łączy je zarówno z działaniami jak i symbolami. Ich rola w myśleniu i zachowaniach jest artykułowana w teoriach osobowości, które są używane w antropologicznych analizach, ale które nie stanowią przedmiotów badań. Na przykład:

- wpływowa koncepcja etosu Batesona: etos jako kulturowo zorganizowany system emocji

Antropologiczne studia nad osobą często widzą emocje jako główne źródło przykładów tych motywów, których nie da się zaobserwować ani nawet rozpoznać. Jako możliwa do zaobserwowania to raczej ekspresja emocji wydaje się być istotna w wysiłkach kładzionych na rozwój etnografii koncentrującej się na osobie i osobowości. Tak jak we wcześniejszych studiach, współczesne prace analizują symboliczne systemy jako ekspresje nierozwiązanych, kulturowych konfliktów, ale z bardziej rygorystycznie przestrzeganym opisem etnograficznym.

Studia nad rytuałami kładły nacisk na badania dotyczące kulturowej transformacji jednostkowego doświadczenia. Relacja pomiędzy emocjami a rytuałem była rozważana mi.in przez Radcliffe-Browna, Turnera (czerpali z Durkheima, Freuda). Jedna z debat koncentrowała się na granicach, w jakich rytuał i proces mogą być wyjaśniane poprzez emocje, szczególnie wtedy, gdy są definiowane jako uniwersalne skłonności do odpowiadania na szczególne sytuacje (np. śmierć). Używając rytuałów pogrzebowych jako przypadku paradygmatycznego, niektórzy antropolodzy argumentowali, że ów rytuał pozwala na ekspresję lub kontrolowanie uniwersalnych uczuć. Durkheim odrzucił owo podejście jako redukcjonistyczne i ignorujące spontaniczne emocje, które pojawiają się w rytuałach. Rytuał był badany jako kulturowo konstytuowana metoda dystansowania jednostek od doświadczeń emocjonalnych, szczególnie tych emocji, których ekspresja jest zakazana. Np. Scheff, modyfikując Freudowską koncepcje katharsis, twierdzi, że rytuały regulują jednostkowe doświadczenia rdzennych afektów (żal, strach, złość, zakłopotanie). Inni widzą rytuały tylko jako okazjonalne pomoce w ludzkiej pracy emocjonalnej. Niektórzy etnografowie rozróżniają szczere i konwencjonalne sposoby wyrażania emocji w rytuałach. Rytuał był także analizowany pod kątem tego jaka jest rdzenna, tubylcza koncepcja emocji, osoby i moralności.

W kontraście do podejścia kultura-osobowość, psychologia porównawcza i psychiatria często koncentruje się na poszczególnych afektach jako problemach badawczych. Psychologiczne zainteresowanie czerpie z klinicznej definicji emocjonalnego niepokoju jako choroby (włączając w to afektywne zaburzenia – leki, depresje; syndromy ograniczone kulturowo). Fokus na poszczególnych typach emocji w kontekście badań międzykulturowych otworzył możliwość interdyscyplinarnej współpracy. Krytycy twierdzą, że typowa międzykulturowa psychologia stosuje zachodnie techniki diagnostyczne w stosunku do innych kultur. Stąd konieczność przyglądania się rdzennym koncepcjom dotyczącym np. emocji.

- Obeyesekere argumentuje, że próba operowania abstrakcyjnymi miarami pewnych emocji są błędne; w rezultacie otrzymujemy medycznocentryczne interpretacje, które nie mają kontekstu.

Jeśli chodzi o inne pola badawcze, to antropolodzy i psycholodzy zajmują się także rolą emocji w sytuacjach kryzysowych np. w sytuacji emigracji, chwilowego zaburzenia mentalnego, syndromy kulturowe, samobójstwa. Problemem, które nieustannie powraca, jest problem interpretacji, co powinno być problemem badawczym i jak jest on konstruowany przez aktorów. Np. badania nad ogromną ilością samobójstw w Mikronezji pokazują, że coś takiego jak depresja, złość, które są w kulturze zachodniej kojarzone z samobójstwami, w Mikronezji w ogóle się nie pojawiły. Zrozumienie aktorów, ich motywów, wymaga artykulacji lokalnych koncepcji emocji w kontekście konfliktów rodzinnych. Inne studia zajmowały się rolą emocji jako idiomów myślenia i mówienia o osobistym cierpieniu. Okazało się, że różnice pomiędzy kulturami są spore. Np. Chińczycy mówią o emocjach znacznie mniej niż Amerykanie: wynika to z kulturowo skonstruowanej retoryki narzekania (Chińczycy używają somatycznego idiomu, Amerykanie będą używać terminów psychologicznych).

wtorek, 13 maja 2008, e_astanis