blog dr Agaty Stanisz z IEiAK UAM. blog na licencji creative commons.
Creative Commons License

Blog > Komentarze do wpisu
Funkcjonowanie sportu w rodzinie: tekst Bartosz Prabucki(2)

Ks. Zygmunt Czaja jest zdania, podobnie jak wspomniana już U. Parnicka, że rodzina jest pierwszym i najważniejszym środowiskiem wychowawczym. Uważa on, że rodzice są zobowiązani do wychowywania swoich dzieci, ponieważ dali im życie. Ważną rolę odgrywa tu rekreacja rodzinna, która pomaga budować więzi międzyludzkie, lokalne i ideowe. Zdaniem ks. Czaji rekreacja rodzinna spełnia liczne funkcje. Pierwszą z nich jest sprzyjanie zadaniom mistrza. Zdaniem autora dobrze jest, gdy młoda osoba ma jakiegoś mistrza, czy li autorytet, wzór do naśladowania. „Ta wielka postać wryje się w pamięć, zacznie na nas oddziaływać, inspirować nas, będzie nam drogowskazem”.[1] Mistrz, zdaniem ks. Czaji, pomaga dokonywać wyborów. Zadaniem wychowanka jest w obszarze wolności dokonywanie odpowiednich wyborów. Rodzice są, w naturalny sposób, predestynowani do roli mistrzów. Mistrz jest, zdaniem autora, osobą zasłuchaną w potrzeby materialne i duchowe swoich wychowanków. Tak dzieje się także podczas rekreacji rodzinnej. Rodzice uczą swoje dzieci rożnych możliwych rozwiązań w grach indywidualnych bądź zespołowych, ale to dziecko decyduje w ostateczności, jak rozegra daną akcję, komu poda piłkę itp. Rodzice stanowią zatem dla dziecka autorytet i pomocną dłoń ale dzieci mogą podejmować samodzielne decyzje, co uczy je odpowiedzialności za siebie i innych. Taka sytuacja ma miejsce np. wtedy, gdy rodzice podpowiadają dzieciom jak grać w czasie meczu piłkarskiego czy też turnieju tenisa. Może to doprowadzić do pewnych konfliktów, które należy starać się rozwiązać tak, aby znaleźć wspólne rozwiązanie – w ten sposób konflikt będzie twórczy, przynosząc pozytywne rezultaty w postaci lepszej gry dziecka. Zdaniem ks. Czaji bycie mistrzem nie jest równoznaczne z byciem starszym. Dziecko może stać się wychowawcą dla starszej od siebie osoby. Ono wie o sobie więcej niż osoba dorosła wie o nim. Dziecko sprawia, że wychowawca (często rodzic) może krytycznie ocenić swoje działanie i starać się pracować nad sobą, aby lepiej pomóc dziecku i sam się czegoś od niego nauczyć. Temu sprzyja właśnie rekreacja rodzinna.[2]    

Rekreacja rodzinna, zdaniem ks. Czaji, sprzyja także spotykaniu się. Ważne jest spotkanie się osób, które razem tworzą  spójność, jedność. Takimi osobami mogą być członkowie rodziny. Rekreacja rodzinna ma charakter wzajemności. Dzięki niej, zdaniem autora, pogłębiony zostaje związek osobowy i wzajemne skierowanie się ku sobie. Kontakty zawodowe, służbowe mają często charakter przedmiotowego doświadczania drugiej osoby. Rekreacja rodzinna natomiast sprzyja doświadczeniu podmiotowemu. Martin Buber wskazuje trzy odmiany dialogu – autentyczny, fałszywy i techniczny. Rekreacja rodzinna sprzyja autentycznemu dialogowi, w którym uczestnicy są zwróceni ku sobie, zapominając o sobie, by być dla tego, z kim rozmawiają i przebywają. Jest to zatem dialog oparty na relacji zwrotnej. Zdaniem ks. Czaji: „rekreacja rodzinna jest momentem wychowawczym pozwalającym na nieustanne wsłuchiwanie się i odpowiadanie. Dzięki temu następuje: osobowe uobecnienie, konieczność włączenia do dialogu całego siebie, przezwyciężenie pozorów, rezygnacja z narzucania własnych poglądów”.[3]  

Rekreacja rodzinna daje także poczucie dumy ze swojej rodziny. Trzeba jednak pamiętać, że w rekreacji rodzinnej nie chodzi o uzyskiwanie jakichś wielkich sportowych osiągnięć. Od pierwiastka agonistycznego (opartego na rywalizacji poprzez współzawodnictwo) ważniejszy jest element ludyczny (rekreacja ma być formą zabawy) i hedonistyczny (wspólna, rodzinna aktywność fizyczna ma nieść przyjemność i radość). Ks. Czaja jest zdania, że w rekreacji rodzinnej należy akcentować współpracę, a nie rywalizację. Zdaniem analizowanego autora wychowawca (rodzic) powinien uczyć swoje dzieci myślenia, odsłaniać przed nimi ich własne talenty, wprowadzać w ścisły kontakt z samym sobą, rodziną, naturą. Okazję do zrealizowania tych zadań daje rekreacja rodzinna. Tak ukształtowany młody człowiek może osiągnąć sukcesy sportowe, a rodzina będzie z niego dumna.   

Rekreacja rodzinna łączy aktywność ruchową z refleksją. Jak już wspominałem globalny świat to świat wielu kultur. Potrzebne są zatem takie zjawiska, które integrują ludzi różnych ras, narodowości, języków czy religii. Takim zjawiskiem jest sport. Ks. Czaja uważa podobnie. Jego zdaniem w dzisiejszym społeczeństwie przemysłowo-techniczno-biurokratycznym  wzrasta atomizacja społeczeństwa. Taka sytuacja wymaga pielęgnowania więzi osobowych, lokalnych i ideowych. Najważniejsze są więzi osobowe oparte na mocnych fundamentach. Takimi fundamentami może być odpowiednia hierarchia wartości, której budowaniu służy m. in. rekreacja rodzinna. Jak twierdzi ks. Czaja: „w rekreacji obowiązują przecież zasady postępowania dotyczące sfery życia społeczno-moralnego: poszanowanie ludzkiego dobra i ludzkiej czci, poszanowanie pracy ludzkiej, prawdomówności i dotrzymywania słowa, obowiązkowości i rzetelności w wykonywaniu zadań, sprawiedliwości, poszanowania wolności i godności człowieka itd. Dzięki rekreacji rodzinnej te zasady są wpajane, ale też kształtowana jest umiejętność ich stosowania”.[4]   

Rekreacja rodzinna daje także radość całej rodzinie. Wspólne uczestniczenie w ćwiczeniach, zabawach i grach sportowo-rekreacyjnych pozwala na integrację. Dzieci czują się dowartościowane, mogą pochwalić się swoimi osiągnięciami sportowymi. Jeśli coś im się nie powiedzie, mogą porozmawiać i poradzić się swoich rodziców, którzy stają się dzięki temu wzorcami osobowymi wpływającymi na wyobraźnię swoich dzieci, pobudzając je do działania i dostarczając im materiału do naśladowania.[5]     Widać zatem wyraźnie, że sport, zwłaszcza w formie rekreacyjnej, może funkcjonować w rodzinie i pełnić w niej istotną rolę, niosąc wymierne korzyści dla wszystkich jej członków.



[1] Ks. Z. Czaja, Wypłyń na głębie rekreacji rodzinnej, w: Antropologia sportu, red. Z. Dziubiński,  Horizon, Warszawa 2002, s. 138.

[2] Tamże, s. 139.

[3] Tamże, s. 140.

[4] Tamże, s. 142.

[5] Tamże, s. 142-143.

czwartek, 10 lipca 2008, e_astanis