![]() ![]() |
Blog > Komentarze do wpisu
Przykłady działania firm rodzinnych: tekst Katarzyna Szczurek (2)
Historia poprzedzająca założenie firmy prowadzonej przez rodzinę B (rodzice Stanisław i Bożena, synowie Andrzej (29) i Bartek (25)) jest bardzo znacząca i skomplikowana, uznałam więc, że należy ją przybliżyć. Stanisław był początkowo murarzem, później razem ze swoim szwagrem otworzyli własną firmę budowlaną, która przynosiła całkiem duże zyski. Firma miała wiele kontraktów i zleceń, jednak wiązało się to również z zaciągnięciem kredytów. Wtedy niestety szwagier, uciekł z pieniędzmi, zostawiając całą spłatę kredytów na jego głowie. Komornik zajął cały majątek firmy, a także dom i ziemię. To była tragedia, pan Stanisław próbował popełnić samobójstwo jednak w ostatniej chwili go odratowano. Rodzina przeprowadziła się do miejscowości, w której zajmowali się zbieraniem złomu po bazie Armii Czerwonej, zajmując jednocześnie nielegalnie mieszkanie po wydalonych żołnierzach. Na początku lat 90’ rodzina skorzystała z możliwości taniego kupna działki nad morzem. Rozpoczęli budowę domu, początkowo mieszkając w prowizorycznym szałasie, później w piwnicy, wynajmując na wakacje część domu urlopowiczom. Dzisiaj mieszkają w pięknym, dużym domu, którego z nikim nie dzielą. Pan Stanisław zainteresował się połowami ryb, po krótkim poznaniu fachu postanowił kupić kuter i wybudować własną smażalnie. Razem z panią Bożeną sprzedawali w sezonie smażone ryby. W czasie wakacji Andrzej i Bartek również pracowali w smażalni. Stopniowo firma się rozrastała, zatrudnione zostały osoby z zewnątrz. Ojciec oddał Andrzejowi część budynku, w którym on otworzył swoją własną wędzarnie. Bartek został marynarzem. Obecnie rodzina jest właścicielami trzech otwartych i jednej zadaszonej restauracji. Klientów mają przez cały rok. Pan Stanisław i pani Bożena w swojej smażalni zatrudniają kilkunastu pracowników. Pan Stanisław zajmuje się kontrolowaniem towarów i dostaw, pani Bożena dba o efektywność pracowników. Obydwoje chwalą sobie, że nie muszą już całego swojego czasu poświęcać firmie. Andrzej natomiast, ożenił się i razem z żoną Magdą prowadzą własną wędzarnie i smażalnie, wprowadzając powoli nowe technologie, zatrudniają tylko jedną osobę i większość czasu, szczególnie w sezonie spędzają w pracy. Pan Stanisław i Andrzej wspólnie zajmują się kontrolowaniem połowów, czasami wypływają z rybakami na morze, wspólnie przyjmują towar, dzielą się nim i część oddają do hurtowni. Kiedy rodzice zdecydują się przejść na emeryturę, Andrzej prawdopodobnie przejmie cały interes, gdyż obecnie Bartek wiąże swoją przyszłość z pływaniem na morzu.Ze względu na wspomniane wcześniej zdarzenia, rodzina nie utrzymuje praktycznie żadnego kontaktu z dalsza rodziną. Święta przez długi czas spędzali, w czwórkę. Obecnie jak sami określili „różnie to bywa”, zdarza się że święta spędzają wraz z rodziną Magdy, ale bywa również, że każdy spędza Święta osobno. Z dalszą rodziną, kontaktują się jedynie wyjątkowych sytuacjach ( np. śmierć, któregoś z członków rodziny). W życiu rodziny bardzo istotną funkcję pełnią znajomi, poznani w pierwszym miejscu zamieszkania. Chociaż nie łączą ich więzy krwi, są rodzinie bardzo bliscy, szczególnie Pani Bożenie. Andrzej i Bartek zwracają się do znajomych rodziców- ciociu i wujku. Urlopy rodzina spędza partiami, jednak spoza tego układu wyłamuje się Bartek, którego życie nie jest obecnie uzależnione od smażalni, a od pływania na statku (pod norweską banderą). W zimie rodzice wyjeżdżają na egzotyczne wakacje na około dwa tygodnie w tym czasie Andrzej kieruje całym interesem. Po ich powrocie on i Magda również biorą urlop (ale niekoniecznie poza granicami kraju). Pomimo dramatycznych wydarzeń Pan Stanisław, który sam swojej próbie samobójczej opowiada stosunkowo spokojnie, zaznacza, że ani żona ani dzieci nigdy mu tego nie wypomnieli. Zdaniem Andrzeja, oni nie mają prawa oceniać ojca i uważają, że jego rodzice odnieśli sukces. Pani Bożena, nie chciała rozmawiać na ten temat. Konflikty jakie występują w rodzinie dotyczą głównie prowadzenia firmy, a dokładnie różnych koncepcji Pana Stanisława i Andrzeja. Jednak są to spory, o których każdy z nich opowiada z pewnym dystansem. Andrzej wprowadza do firmy nowe technologie, chce ją rozwijać i oczekuje od ojca, że ten zrobi to samo, Pan Stanisław ponieważ, jak mówi o nim Pani Bożena jest w gorącej wodzie kąpany, chciałby zająć się czymś nowym. Jednak ponieważ obecnie pozostaje to bardziej w sferze jego pomysłów, Andrzejowi zazwyczaj udaje się namówić ojca do swoich pomysłów i wprowadzenia pewnych innowacji.(jak się dowiedziałam najczęściej dotyczy do zakupu nowych maszyn). Jak dowiedziałam się od Pani Bożeny powstał również konflikt pomiędzy Magdą a Andrzejem. Magda pragnie rozpocząć zaoczne studia i chce, żeby Andrzej zatrudnił dodatkowego pracownika, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Jednak sami zainteresowani nie potwierdzają wprost, że się w tej kwestii spierają (Magda odpowiada, że jeszcze się nie zdecydowała na studia). Smażalnia w sezonie oblegana jest przez turystów i pomimo rosnącej konkurencji, przynosi duże dochody. Ma ona swoich stałych klientów, którzy zapewniają dochód przez cały rok a nie tylko w sezonie. Patrząc na historię firmy, zdecydowanie można uznać, że jej właściciele odnieśli ekonomiczny sukces. Ponieważ jako budowlaniec, Pan Stanisław był w stanie sam pokierować budową, koszty finansowe założenia firmy były stosunkowo małe, w porównaniu do obecnych dochodów. Rodzinna firma jest w stanie zarabiać sama na siebie i dzięki temu dała rodzinie szansę na życie w materialnym i psychicznym komforcie. Jednak w podejściu członków rodziny do ich firmy widać głównie, pozamaterialne do niej przywiązanie. Za największy sukces Pan Stanisław i Pani Teresa uważają, nie fakt że firma przynosi dochody, ale że pomogła im stanąć na nogi i odbudować „normalne” życie. Natomiast Andrzej traktuje smażalnie jako także swoje dzieło, planuje ciągle ją rozwijać i wokół niej buduje swoją przyszłość. Sądzę, że przykłady dwóch firm, prowadzonych przez różne rodziny to za mało, aby wyciągać ogólne wnioski. Przeprowadzone przeze mnie badanie mało charakter jakościowy i w swojej pracy nie próbuję przedstawić całej problematyki tematu. Jednak na podstawie przedstawionego materiału można wyprowadzić pewne wnioski. W obydwu przypadkach założenie firmy związane było z głównie z chęcią poprawy sytuacji materialnej rodziny, jednak w każdej rodzinie firma wpłynęła także na poza materialne dziedziny życia. Moim zdaniem wynika to głównie z faktu, że rodziny które podejmują się wspólnie takiego przedsięwzięcia, zaczynają spędzać z sobą o wiele więcej czasu. Widzą się nie tylko w domu, ale również w pracy. W przypadku rodziny B- nastąpiła dodatkowo silna integracja pomiędzy najstarszym synem, który bardzo aktywnie uczestniczy w budowaniu firmy a ojcem. Konflikty związane z firmą w przypadku rodziny A i B mają zdecydowanie różny charakter. W rodzinie B największy konflikty występuje na linii ojciec-syn i dotyczy czysto zawodowych spraw, jednakże nie wpływa on znacząco na kontakty w rodzinie. Inaczej jest w rodzinie A gdzie konflikt dotyczy dzieci a brak działań prowadzących do jego rozwiązania doprowadzić może do znacznego pogorszenia kontaktów zarówno między dziećmi jak i dziećmi a rodzicami. Prowadzenie firmy ponadto znacząco wpływa na sposoby spędzania czasu wolnego przez poszczególnych członków rodziny. Wymagana obecność przynajmniej jednego, lub dwojga członków rodzin przy prowadzeniu firmy odbiera możliwość wspólnego spędzania czasu wolnego. Jednak z drugiej strony, nikt podczas rozmowy nie deklarował, że chciałby na nowo spędzać wakacje całą rodziną, być może spędzane osobno wakacje przyczyniają się do unikania wybuchów negatywnych emocji. Zdecydowanie członkowie rodziny A są słabiej emocjonalnie związani ze swoją firmą niż członkowie rodziny B. Rodzice z rodziny A gotowi są odsprzedać firmę, jeżeli dzieci nie zdecydują się na jej przejęcie. Natomiast w rodzinie B wspólna firma, jest pewnym symbolem zwycięstwa nad przeciwnościami losu. Patrząc na emocjonalne zaangażowanie rodziców i syna można przypuszczać, że obecnie dwupokoleniowa firma, z czasem przerodzi się w wielopokoleniowy biznes. Niewątpliwie jednak w obydwu przypadkach, rodzinny biznes zmienił stosunki panujące w rodzinie oraz jej zwyczaje. czwartek, 10 lipca 2008, e_astanis
|