blog dr Agaty Stanisz z IEiAK UAM. blog na licencji creative commons.
Creative Commons License

Blog > Komentarze do wpisu
Wpływ rodziny na kształtowanie się postaw przyjmowanych przez singla
 

Martyna Kołacka

Antropologia rodziny

Etnologia, III rok

 

 

Wpływ rodziny na kształtowanie się postaw przyjmowanych przez singla”

- refleksje po przeprowadzeniu pilotażowych badań terenowych

Poststrukturaliści zastanawiają się co tworzy współczesnego człowieka, na ile jego opinie, czy decyzje są świadome, a na ile wypływają z szeregu przeplatających się czynników zewnętrznych, zupełnie od niego niezależnych. Chciałabym zastanowić się nad tym w jakiej mierze brak partnera jest wynikiem własnego wyboru, czy też przekonania o nim, a w jakiej kształtowany jest on przez rodzinę i szerzej rozumiany kontekst, na który składają się charakterystyczne dla danej epoki cechy. Zważywszy na fakt, że te drugie mają bardziej rozległe ramy to niezaprzeczalnie wpływają na kształtowanie się wartości przyjmowanych nie tylko przez singla, ale i jego rodzinę.

Rozpocząć należałoby od rozwikłania kwestii definicyjnych, ze smutkiem jednak muszę przyznać, że tak jak udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czym jest rodzina nie jest możliwe, tak podstawienie w jej miejsca singla powoduje podobne problemy. Dla potrzeb niniejszej pracy, która będzie przedstawieniem refleksji, wynikającej z analizy źródeł internetowych, a także przeprowadzonych badań pilotażowych, podejmę się próby przybliżenia tego zjawiska.

Najbardziej ogólne wyjaśnienie tego pojęcia zawiera w swoich ramach pewne nie podlegające dyskusji cechy podstawowe. Przyjmę, że singlem jest osoba nie posiadająca stałego partnera, która sama tworzy, wypełnia i porządkuje przestrzeń gospodarstwa domowego, samodzielnie je utrzymując. Uważam, że jest to człon, który zawsze będzie występował w jego definicji. Kontrowersje zaczyna wzbudzać jednak pełniejsza analiza terminologiczna. Różne stanowiska przyjmują twórcy forów i stron internetowych, a także autorzy zamieszczanych tam artykułów. Z jednej strony uważa się, że do tej grupy należą tylko ci, którzy oprócz wyżej wymienionych warunków, osiągnęli wiek 30 lat i przyjmują postawę negującą chęć posiadania partnera, co łączy się z określonym stylem życia. Subiektywnie te granice są bardzo płynne, co potwierdzają materiały internetowe, w których także dość wyraźnie zarysowuje się podział na singli z wyboru i nie z własnej woli1.

Artykuły i notatki umieszczone na stronach internetowych do których dotarłam, rozpatrują temat singli także w kontekście rodziny, w większości jednak w aspekcie konsekwencji jakie mogą mieć, czy już mają ze względu na wzrastającą liczbę singli, którzy postrzegani są jako zagrożenie dla tradycyjnego jej modelu. Inną pojawiającą się tu kwestią jest adopcja przez osoby samotne, wzbudza ona liczne kontrowersje. Tu rozpoczyna się pytanie o wpływ, jaki wywrzeć może wychowywanie dziecka przez tylko jednego rodzica. Wątpliwości nie wzbudza kwestia roli, jaką odgrywa obecność obojga, ale konsekwencje braku jednego z nich i konfrontacja takiej sytuacji z wychowaniem malca w domu dziecka. Teoretycznie możliwa jest adopcja przez osoby niezamężne, w praktyce jednak skomplikowane procedury prawne bardzo ją utrudniają. Środowisko ma bardzo duży wpływ na człowieka już od najmłodszych lat, wzorce jakie przyjmuje, to kim się staje w dorosłym życiu są wypadkową sił zewnętrznych, jaki jest tutaj udział rodziny i panujących w niej relacji, myślę że ogromny choć w niewątpliwie zależy od czynników indywidualnych.

Badania, których przeprowadzenia się podjęłam, ze względu na bardzo niewielką próbę badawczą, potraktowałam jako pilotaż, bardzo przydatny przed właściwym wejściem w teren. Przed rozpoczęciem badań postawiłam tezę, że życie rodzinne przeszłe i obecne ma wpływ na singla i przyjmowane przez niego postawy. Moim celem było jej sprawdzenie. Oczywiście wyniki badań zależą od licznych czynników (takich jak kontekst sytuacyjny), ale przede wszystkim od indywidualnych cech respondenta i jego uwikłania w sieć relacji rodzinnych, dlatego badania antropologiczne są przede wszystkim badaniami jakościowymi, a dopiero w drugim rzędzie ilościowymi. Inną ich ważną cechą jest jednostkowość i niepowtarzalność, która daje o sobie znać szczególnie przy tematyce wkraczającej w wewnętrzny świat uczuć informatorów.

Największym problemem był dostęp do respondentów - singli, którzy byliby chętni do współpracy okazał się on kluczowy. Temat odstraszał potencjalnych badanych, którzy nie chcieli dopuścić mnie do obszaru obejmującego ich prywatne sprawy. Moim błędem było zbyt dosłowne formułowanie zamiarów. Zastanawiam się czy w przyszłości nie rozpocząć od rozpoznania terenu i w pierwszej fazie badań nie dzielić się z informatorami szczegółami dotyczącymi ich tematu, tylko zbierać ogólne informacje dotyczące jego rodziny. Niezbędne jest zdobycie zaufania informatorów, ponieważ wpływa ono na jakość wyników. Wywiady które przeprowadziłam pozwoliły poznać problemy napotykające antropologów przed, po i w trakcie badań2, a także ocenić trafność narzędzia badawczego, którym był kwestionariusz wywiadu. Mimo tego, że jego funkcja zależy także od indywidualnych warunków przeprowadzanego wywiadu, to jednak kiedy przystąpię do kontynuacji badań, będę potrafiła zweryfikować jego postać, bogatsza o nowe doświadczenia.

Udało mi się udowodnić postawioną przed przystąpieniem do badań tezę. Wyróżniłam dwie główne kwestie wywierające wpływ na informatora. Z jednej strony naciski ze strony mamy, według, której najważniejsze dla młodej kobiety jest założenie własnej rodziny, co sprawiło, że respondent zaczął się zastanawiać nad słusznością dotychczasowych wyborów. Wywieranie presji badany odczuwał także ze strony starszej siostry, która mimo niewielkiej różnicy wieku ma już męża i dziecko. Z drugiej strony badana odczuwa brak ojca, który umarł kilka lat temu. W mężczyznach pojawiających się w jej życiu szuka podobieństwa do niego. Trochę upraszczając prawdopodobnie, dlatego nie potrafi zaangażować się w związek, pomimo tego, że ma licznych adoratorów. Można by przypuszczać, że gdyby sytuacja rodzinna badanego wyglądała inaczej, to jego podejście, często nie świadome kształtowałoby się obecnie inaczej. Informatorka pochodzi z małego wielkopolskiego miasteczka, z którego przyjechała do Poznania żeby rozpocząć studia, w jednym z wywiadów zaznaczyła, że taka była wola jej ojca, który chciał żeby się kształciła. Spierało się to trochę z opinią matki, która bała się że córka zostanie starą panną. Niewątpliwie było to powodem wewnętrznego rozdarcia respondentki, która ma dopiero 21 lat, co może kłócić się z założeniem jej „singlowatości”, jednak skłaniam się ku poglądom, że singiel to styl życia w którym wiek stanowi kwestię drugoplanową. Poświadczają to rozmowy internetowe na których pojawiają się osoby w podobnym wieku. Kwestie natury pojęciowej jak już wyżej wspomniałam są w tym temacie bardzo płynne i ze względu na kłopoty ze znalezieniem informatorów zdecydowałam się na przeprowadzenie wywiadów z tak młodą osobą. Dodać warto, że wstępowanie w związki (formalne i nieformalne) inaczej pojmowane jest w małych miejscowościach i dużych miastach. Na ten aspekt wskazały prowadzone badania. Informatorkę rozpatruję w dwóch wymiarach, z jednej strony żyje sama z wyboru, ponieważ nie decyduje się na żadnego z konkurentów, z drugiej strony nie jest singlem z wyboru, ponieważ chciałaby mieć partnera. Poszukuje na kogoś stanowczego, podobnego do ojca, z którym była bardzo zżyta. Wspominałam o starszej siostrze informatorki, ma jednak jeszcze drugą młodszą siostrę. Ona sama najmniej przyjaźni się z mamą, rodzeństwo ma z nią lepsze kontakty, jak twierdzi, ona była „córeczką tatusia”. Wskazuje na to ponieważ ma to związek z jej obecnym życiem, realizuje model ku któremu skłaniał się rodzic z którym miała lepsze kontakty.

Inną istotną kwestią jest to, że respondentka jest studentką socjologii, w ramach przygotowań do pisania pracy licencjackiej, zapoznała się z szeroką literaturą traktującą o drodze kobiety do sukcesu. Przyznała, że pociąg do tego tematu spowodowany jest tym, że może zdobyć wiedzę teoretyczną, jak uważa niezbędną do spełniania ambicji zawodowych.

Zbierając materiały dotarłam do polskich tłumaczeń takich książek jak: Nowa singielka Xaviera Amadora, Życie w pojedynkę: ucieczka od rodziny, czy znak naszych czasów? Ellen Kay Trimberger, Jak żyć osobno w świecie pełnym par Doroty Ruszkiewicz, Dobre życie w pojedynkę Stephen M. Johnson. Obecnie są one trudne do zdobycia, jednak kolejnym krokiem do wgłębienia się w tę tematykę będzie gruntowne zajęcie się jej stroną bibliograficzną. Lektura powyższych pozycji może okazać się niezbędna do dalszego studiowania tematu, szerszego spojrzenia na wpływy i funkcjonowanie singla w rodzinie.

 

1. Przykładowe fora dyskusyjne:http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44042&w=51226647 [data dostępu: 25.06.08]

2. Przed- znalezienie informatorów; w trakcie- zbytnie zżycie się z badanym, co może obniżać obiektywizm badacza; po- próba naukowego ujęcia tematu.

czwartek, 03 lipca 2008, e_astanis